Kategorie
Perfumy

Armani Si: recenzja

Giorgio Armani Si
Chociaż często jestem zaskoczona popularnością niektórych zapachów, to są bestsellery, do których sympatię widzę wyraźnie.

Jestem jedną z osób w tłumie, rozkoszującą się przytulnym Yves Saint Laurent Black Opium, cytrynowo-świeżym Dolce & Gabbana Light Blue, świetlistym Dior J’adore i romantyczną Chloe Chloe… a także bardzo, bardzo uroczym Giorgio Armani Si.

Zapach Si Giorgio Armani stworzony przez perfumiarkę Christine Nagel, miał swój światowy debiut w 2013 roku. Jest to prosty i liniowy aromat, ale to, czego brakuje mu w złożoności, nadrabia swoim dobrze zaokrąglonym, zapadającym w pamięć zapachem. Jego nuty tworzą bardzo gładko zmieszaną, jednorodną całość. Ciemno-owocowe wejście, które natychmiast rozpływa się w satynowo- słodkim sercu i lekko drzewnej (wciąż kremowej) bazie. Ale, żeby nieco rozwinąć… prawie syropowata słodka porzeczka ma subtelną zieloną nutę, przyjemne poczucie głębi i jest zmiękczona kremową wanilią. Róża majowa jest głównym kwiatem w moim nosie, dodając Si swoją niepowtarzalną, nektarową urodę (róża majowa to taka urocza nuta! Uwielbiam ją!). Drzewna baza jest gładka i miękka (i z jakiegoś powodu przywołuje na myśl ciemne, czerwonawe drewno).

Armani Si kojarzy mi się z ciemnoczerwonym likierem cassis, konfiturą różaną, kremem waniliowym i polerowanym drewnem – w tej właśnie kolejności. Pomimo intensywnej słodyczy, owocowego charakteru i wyeksponowania cassis/czarnej porzeczki (dla mnie wszystkie elementy typu hit-or-miss), myślę, że Sì działa tak dobrze ze względu na gładką, gęstą, ale lekką konsystencję. Pachnie ciepło, otulając i zaokrąglając, z głębią i elegancją po piękno… czy na odwrót?

Projekcja i trwała moc są świetne w moim doświadczeniu (noszenie go i wąchanie u innych). 1-2 spraye wystarczą, aby stworzyć słodki ślad zapachowy, który utrzymuje się przez kilka godzin. Plus jeszcze kilka jako bardziej miękki zapach skóry. Tak więc kochając te perfumy jak tylko mogę, radzę aplikować je lekką ręką; Si jest łatwy do przedawkowania.

Jakie budzi u mnie skojarzenia?

Otóż silnie kojarzy mi się z różano-waniliowym deserem, zwieńczonym likierem cassis; szykowną białą szyfonową bluzką i ołówkową spódnicą w kolorze nude i z dopasowanymi obcasami. Od strony kompozycji jest podobny do Dior Miss Dior Absolutely Blooming i Viktor & Rolf Flowerbomb. Te wszechstronne i bardzo charakterystyczne perfumy dobrze będzie nosić w sezonie jesienno-zimowym, w ciągu dnia lub wieczorem.

Ciepły, nektarowy, różany, dopracowany, otulający, ładny i elegancki – wszystko w jednym prostym, ale gładko dobranym zapachu. Sì ma silną, ale niewymagającą prezencję. Jest nowocześnie słodki, ale ma też dojrzały, wyrafinowany powiew. Bardzo kobieca, łatwa w noszeniu i lubieniu kompozycja jest często porównywana do również bestsellerowego Lancome La Vie Est Belle. Ja jednak osobiście uważam, że jest bardziej zaokrąglona i mniej głośna… Jeśli chodzi o charakter (niekoniecznie zapach), ujęłabym to bardziej w stylu Guerlain Mon Guerlain oraz wodę perfumowaną Dior Miss Dior. Do tej pory mój ulubiony zapach od Giorgio Armaniego i solidny!

Dodaj komentarz