Kategorie
Perfumy

Creed Pure White Cologne/Original Cologne

Calvin Klein CK One
Pytanie zadawane przez perfumiarzy od wieków brzmi: czy można sprawić, by tradycyjna woda kolońska utrzymywała się dłużej? Wiele domów próbowało odpowiedzieć na to pytanie na przestrzeni lat, przede wszystkim z wersjami wód kolońskich „Extra-Vielle”, które pojawiły się na przełomie XIX i XX wieku. Później perfumiarz Guerlain, Jean-Paul Guerlain, postanowił wprowadzić swoją wodę kolońską do kanonu domowej perfumerii kolońskiej, sięgającej początków tej marki, skomponowanej jako męska woda toaletowa z bazą z mchu dębowego. Eau de Guerlain rocznik 1974 nie był pozbawiony wad, ponieważ zakopał jasne neroli i ziołowe nuty głowy tradycyjnej formuły kolońskiej w konwencjonalnych aromatach tamtych czasów, ale ustanowił precedens, za którym podążały inne domy. Penhaligon’s był prawdopodobnie najprawdziwszym i najbardziej godnym uwagi przykładem rozszerzonej wody z Castile (1996) ponad 20 lat później. Po niej ukazała się niezwykle popularna esencja Mugler Cologne autorstwa Thierry’ego Muglera, oparta na tradycyjnym zapachu mydła. Następny był niszowy luksusowy dom perfumeryjny Bond No 9 ze swoją Eau de New York, która jako pierwsza stworzyła zapach w stylu tradycyjnej wody kolońskiej o mocy wody perfumowanej, co spotkało się z kontrowersyjnym przyjęciem. Wkrótce Chanel, Dior, Tom Ford i wielu innych wpadło w nałóg neroli. Wszyscy stworzyli iteracje wody kolońskiej o różnych mocach, ale wszystkie w cenie premium w ramach nowych wybitych prestiżowych linii, które same w sobie były reakcją na luksus marki perfum, podbijając je jako opcja zapachowa premium dla absurdalnie bogatych. To oczywiście nieuchronnie prowadzi nas do Creed, który utrzymuje się jako najlepszy z najlepszych, najdłużej żyjący spośród wszystkich domów perfumeryjnych. Słusznie uważany jest za najszlachetniejszych perfumiarzy na świecie, z linią ojca i syna sięgającą 7 pokoleń wstecz. Niezależnie od tego, czy wierzysz w całą tę retroaktywną historię, czy też w bulgotanie rodowodów, zależy to od Ciebie. Ich odpowiedź z 2011 roku na stale eskalującą wojnę o wodę kolońską premium, która nieświadomie rozpoczęła się w poprzednim stuleciu, przybrała formę Pure White Cologne. Zapach został po raz pierwszy wydany jako Original Cologne w próbie przepisania ich historii, tak jak mają w zwyczaju często robić. Zgrabnie wkomponowują to w ich własny kanon jako oryginalny wysiłek stworzenia wody kolońskiej z czasów, gdy twierdzili, że została stworzona w tym czasie.

Oryginalna Cologne/Pure White Cologne został ponownie wydany jako część Royal Collection, by uczcić 250. rocznicę powstania. Kolekcja stała się stałym elementem po tym, jak początkowo była limitowaną edycją, a Original Cologne został później po cichu przemianowany na Pure White Cologne. To woda perfumowana, podobnie jak zapach Bond nr 9, a ściślej mówiąc, nie jest to nawet tradycyjna w stylu woda kolońska, poza górnymi nutami, które wypalają się dość szybko. To, co dostajesz w niewątpliwie wspaniałej butelce, to delikatny owocowo-kwiatowy zapach piżma, otwierający się neroli, cytryną i bergamotką. Posiada też grejpfruta, co jest pierwszą oznaką, że nie może to być antyczna formuła, ponieważ grejpfrut nie został oddzielnie sklasyfikowany od pomelo aż do XX wieku. Nie mówiąc już o tym, że zapachy o złożoności w stężeniu wyższym niż woda kolońska lub toaletowa nie zostały udokumentowane przed stworzeniem Guerlain Jicky w 1889 roku. To przyjemne owocowe otwarcie z kwiatu pomarańczy rzeczywiście przywołuje nowoczesny i wyrafinowany hołd dla ukochanej wody kolońskiej. Szybko zanurza się w większej ilości owoców, gdy pojawia się słodka nuta gruszki, lekko gorzka przez wrzucenie petitgrain i galbanum. Środkowa faza Pure White Cologne jest dla mnie niesiona na fali lat 90. dzięki tej owocowej, cytrynowo-zielonej mieszance, przywołującej intensywne użycie aromatycznego calone 1951 w zapachach takich jak Calvin Klein Escape for Men i CK One?. Zapach Pure White Cologne jest po prostu zbyt nowoczesny,
aby być tym, co twierdzi, gdy przejdziemy do bazy, nawet jeśli używam terminu nowoczesny zupełnie luźno, ponieważ lata 90. były dość dawno temu. Suchy proszek ryżowy i syntetyczna cząsteczka białego piżma w bazie również krzyczą dla mnie lata 90! Całość kończy się charakterystyczną dla Creed bazą ambrową, która jest niezwykle piękna w tej aplikacji. Cała kompozycja jest bardzo unisex, ale może wydawać się bardziej kobieca dla większości nosów ze względu na obecność ciężkich owoców. Jest też jedynym prawdziwym kwiatowym zapachem z udziałem neroli, które samo w sobie jest raczej neutralne pod względem płci. Czas noszenia perfum jest długi, a projekcja dość ciasna, lecz zaskakująco intensywna. Nawet jeśli prawdziwi miłośnicy wody kolońskiej prawdopodobnie nie będą zadowoleni z wydajności, ponieważ nie przywołuje ona aury wody kolońskiej. Powiedziałbym, że Original Cologne/Pure White Cologne mieści się gdzieś w spektrum opcji premium dla lekkiego, ale bogatego letniego aromatu, który może ładnie przejść z dziennego na wieczorowy i zachować obecność. A wszystko to dzięki obecności ambry i piżma Creed.

Kobiety lub osoby dowolnej płci, które preferują głównie kobiece zapachy, będą cieszyć się Pure White Cologne i docenią go za to czym jest, jeśli mają kasę do wydania. Mimo wszystko Creed nie dostarcza wody kolońskiej z trwałością perfum w najściślejszym znaczeniu, ponieważ jest to naprawdę własne zwierzę po otwarciu. Innym sposobem spojrzenia na ten zapach jest niszowa, luksusowa alternatywa dla słodko-szarej androgynii Calvina Kleina CK One, dlatego idzie w tym samym kierunku owocowo-kwiatowo-piżmowym, ale ze znacznie bardziej naturalnymi składnikami zapachowymi. Ma także cenę, która jest kilka rzędów wielkości wyższa niż nawet największe jumbo butelki Calvina Kleina. Jeśli chodzi o mnie, cena detaliczna wynosząca około 3000 złotych za coś, co jest w rzeczywistości raczej konwencjonalnym owocowo-kwiatowym piżmem inspirowanym latami 90., jest całkowicie nierozsądna, bez względu na to, jak dobre są składniki perfum. Nie jestem zachwycony tym gatunkiem od samego początku, i musiałem nauczyć się kochać CK One w swoim czasie. To też może mieć szansę na wzrost mojej oceny, ale nawet po obniżonych cenach pasuje do wielu standardowych zapachów Creed, takich jak Green Irish Tweed, Silver Mountain Water, Himalaya i Aventus, które są bardziej złożone, bardziej oryginalne, lepiej skomponowane niż to i po prostu lepsze. Mimo to zagorzali fani neroli mogą zechcieć przerzucić się na Neiman Marcus, jeśli mieszkają w USA, lub butik Creed w Europie, aby mogli powąchać, co ten dom zrobił z nutą w Pure White Cologne. Chociaż nadal byłbym skłonny polecić uniseksowy Neroli Sauvage. Jest on po prostu w pełni zrealizowany i ma więcej do zaoferowania niż wpychanie neroli i owoców w piżmo i ambrę Creed, jakby próbowano przekazać świeżość w stylu lat 90., jako odzyskany kawałek starożytności. Wiem, że Creed ma dużo frajdy ze swoim marketingiem i biznesem, ale przynajmniej mają wspaniałe i wyrafinowane kompozycje, które zwykle sprawiają, że odkładam na bok moje zasady, niestety w tym przypadku tak nie jest. Czasami mniej znaczy więcej, ale nie wtedy, gdy jest o wiele mniej za o wiele więcej, jeśli złapiesz mój dryf. Produkt otrzymuje ode mnie ocenę neutralną.

Dodaj komentarz